Super Bowl 2024 – podsumowanie wydarzenia

Super Bowl 2024 – podsumowanie wydarzenia

Z perspektywy przeciętnego Europejczyka noc z 11 na 12 lutego 2024 roku nie wyróżniała się niczym szczególnym. Gdy część Polaków spała lub szykowała się do snu, a inni oddawali się weekendowym szaleństwom lub spędzali czas z rodziną, w Stanach Zjednoczonych trwał wyjątkowy wieczór. W Las Vegas odbyło się Super Bowl, czyli coroczny finał NFL – największej i najpopularniejszej na świecie ligi futbolu amerykańskiego. Zespół Kansas City Chiefs pokonał po dogrywce San Francisco 49ers 25:22 i tym samym zdobył prestiżowy tytuł po raz drugi z rzędu. Wydarzenie przyciągające przed telewizor dziesiątki milionów Amerykanów od dawna nie ma charakteru wyłącznie sportowego, ale również muzyczny, celebrycki i komercyjny. W tym roku nie obyło się nawet bez teorii spiskowej łączącej Taylor Swift z nadchodzącymi za oceanem wyborami prezydenckimi. Czas na podsumowanie Super Bowl 2024!

Super Bowl, czyli finał rozgrywek NFL

Podczas gdy w Europie od dziesięcioleci najpopularniejszym sportem pozostaje piłka nożna, Amerykanie preferują baseball, koszykówkę, hokeja na lodzie, a przede wszystkim futbol amerykański, który u nas ma charakter niszowy i pojawia się głównie w środowiskach studenckich. NFL, czyli National Football League, powstała w 1920 roku i obecnie składa się z 32 zespołów podzielonych na dwie konferencje oraz osiem dywizji.

Sezon zasadniczy trwa od września do grudnia, natomiast w styczniu rozpoczyna się faza play-off, do której przystępuje 12 najlepszych zespołów sezonu. Zwieńczeniem tego etapu rozgrywek jest odbywający się zazwyczaj na początku lutego finał – Super Bowl. Każdego roku to prawdopodobnie najważniejsze sportowe wydarzenie w Stanach Zjednoczonych wyłania mistrza ligi.

Najbardziej utytułowaną drużyną w historii NFL jest zespół Green Bay Packers posiadający na koncie aż 13 tytułów. Drugie miejsce w tym zestawieniu zajmują Chicago Bears. Tegoroczni finaliści także należą do utytułowanych. Drużyna z Kansas przed przystąpieniem do Super Bowl 2024 mogła pochwalić się sześcioma tytułami mistrzowskimi, natomiast zespół z San Francisco – pięcioma.

Tytuł obroniony po raz pierwszy od blisko dwóch dekad

Gospodarzem Super Bowl 2024 było miasto Las Vegas, słynące z przepychu, luksusu i licznych kasyn, co znakomicie koresponduje z prestiżowym i komercyjnym charakterem wydarzenia. Mecz odbył się na arenie Allegiant Stadium ulokowanej w Paradise na przedmieściach metropolii. Zadaszony i niezwykle nowoczesny obiekt, oddany do użytku w 2020 roku kosztem ponad dwóch miliardów dolarów może pomieścić 65 000 widzów. Na co dzień swoje mecze rozgrywają na nim drużyny Las Vegas Raiders oraz UNLV Rebels.

Tegoroczny finał okazał się o tyle wyjątkowy, że dopiero po raz drugi w historii Ligi NFL do wyłonienia zwycięzcy niezbędna była dogrywka. Ostatecznie spotkanie pomiędzy Kansas City Chiefs a San Francisco 49ers zakończyło się wynikiem 25:22. Zgromadzona na stadionie, jak również przed telewizorami publiczność nie mogła zatem narzekać na emocje.

Zespół Kansas City Chiefs jest zwycięzcą także ubiegłorocznego Super Bowl, a to sprawia, że spotkanie rozegrane w Las Vegas ma podwójnie historyczny kontekst. W NFL obrona tytułu jest dość niecodzienną sytuacją. Ostatnio taka sztuka udała się drużynie New England Patriots, która wygrywała w finale 1 lutego 2004 roku, a następnie 6 lutego 2005 roku, pokonując kolejno zespoły Carolina Panthers oraz Philadelphia Eagles.

120 tys. za bilet na mecz!

Chociaż Allegiant Stadium aktualnie byłby największym obiektem sportowym w Polsce, o kilka tysięcy miejsc wyprzedzając pod tym względem Stadion Narodowy oraz Stadion Śląski, w National Football League jest jednym z mniejszych obiektów. Tym bardziej nie dziwi fakt, że 11 lutego zasiadł na nim komplet widowni. Zresztą biorąc pod uwagę popularność futbolu amerykańskiego i Super Bowl w Stanach Zjednoczonych, prawdopodobnie to samo stałoby się udziałem nawet dwukrotnie większego obiektu.

Z Europejskiej perspektywy z pewnością ogromne wrażenie robią ceny biletów. Najdroższe wejściówki skosztowały blisko 30 000 dolarów, a więc równowartość około 120 000 zł. Wbrew pozorom niebotyczne ceny nie dotyczą tylko biletów na najbardziej prestiżowe miejsca na widowni. Kibice, którzy chcieli obejrzeć z bliska Super Bowl musieli liczyć się z wydatkiem co najmniej 5000 dolarów, natomiast średnia cena biletów przekroczyła 9000 dolarów. W praktyce przedstawiciele amerykańskiej klasy średniej z pewnością zastanawiają się kilkukrotnie, zanim zdecydują o wykupieniu wejściówki.

Dla porównania w Europie finał piłkarskiej Ligi Mistrzów na żywo da się obejrzeć w cenie poniżej 100 euro. Kibic dysponujący takim budżetem w ten wyjątkowy niedzielny wieczór na Allegiant Stadium mógłby sobie pozwolić na kilka hot dogów i kubków piwa.

Widownia dopisała – 113 milionów oglądających transmisję

Większość zainteresowanych śledziła Super Bowl 2024 przed ekranem telewizora. Amerykanie mają zwyczaj oglądania tego doniosłego wydarzenia w gronie rodziny i znajomych. Widownia tegorocznego finału sięgnęła 113 milionów osób zgromadzonych w blisko 50 milionach gospodarstw domowych. To dane z całego świata, jednak zdecydowana większość oglądających transmisję to mieszkańcy USA.

W Ameryce nie brakuje ekspertów od futbolu amerykańskiego, ale również od rynku reklamowego. Z marketingowego punktu widzenia Super Bowl stanowi ogromny biznes. Reklamodawcy musieli zapłacić około 7 milionów dolarów, by ich 30 sekundowy spot pojawił się w trakcie transmisji.

Mimo wysokich kosztów, chętnych nie brakowało – swoje reklamy w przerwie meczu zaprezentowały marki takie jak Uber Eats, M&M’S, Pringles, Doritos czy Oreo. Na ekranie pojawiły się gwiazdy takie jak Anthony Hopkins, Arnold Schwarzenegger, Danny DeVito, Matt Damon, Ben Affleck czy Jennifer Lopez.

Koncert Ushera w przerwie Super Bowl

Co roku integralnym elementem Super Bowl jest odbywający się w przerwie spotkania koncert jednej z gwiazd muzycznych. W tym roku jako gwiazda wieczoru przed widownią wystąpił Usher, który w ciągu krótkiego, bo trwającego 13 minut koncertu podsumował trzydziestolecie swojej pracy artystycznej. Ośmiokrotny laureat nagród Grammy, który dotychczas sprzedał na całym świecie ponad 80 milionów płyt przyznał, że „Wciśnięcie 30 lat w 13 minut było dużym wyzwaniem”. Obok gwiazdy wieczoru na scenie pojawili się zaproszeni przez 45-latka goście – Alicia Keys, H.E.R., Ludacris, will.i.am i Lil Jon.

Co ciekawe, gwiazdy występujące na scenie w przerwie Super Bowl zwyczajowo nie otrzymują za swój koncert wynagrodzenia. Cały budżet pochłania jedynie organizacja widowiskowego koncertu. Występ podczas finału NFL jest traktowany przez muzyków niezwykle prestiżowo, a dotarcie do tak licznej publiczności zgromadzonej przed telewizorami stanowi przywilej. Koncert jest jednocześnie uhonorowaniem dotychczasowej kariery artystów.

Taylor Swift, wybory prezydenckie i teoria spiskowa

Pozostając w świecie gwiazd muzyki pop, należy jeszcze wspomnieć o kontrowersjach związanych z obecnością na wydarzeniu piosenkarki Taylor Swift. Prywatnie celebrytka jest partnerką jednego z uczestników boiskowych wydarzeń – Travisa Kelce, ważnego zawodnika w drużynie Kansas City Chiefs, czyli tegorocznych zwycięzców. Jednocześnie w Stanach zbliżają się wybory prezydenckie, a Swift nie ukrywa swojego poparcia dla Partii Demokratycznej i urzędującego prezydenta Joe Bidena.

Przed Super Bowl pojawiły się teorie spiskowe, że aktualny amerykański rząd spróbuje „ustawić” wynik meczu na korzyść drużyny z Kansas, aby zadowolić piosenkarkę i skłonić do jeszcze większego zaangażowania się w kampanię wyborczą. Samą teorię trudno traktować poważnie, chociaż jeden z sondaży przeprowadzonych na zlecenie Newsweeka wskazał, że nawet 18% ankietowanych rozważyłoby zagłosowanie na kandydata popieranego przez Taylor Swift…

Piosenkarka pojawiła się na meczu, dopingując w gronie przyjaciółek swojego partnera, a realizator transmisji dość często kierował uwagę widzów w jej kierunku. W pewnym momencie Swift została nawet wygwizdana przez kibiców drużyny przeciwnej.

Futbol amerykański w zakładach bukmacherskich

Większość kibiców interesował jednak przede wszystkim sportowy wynik wydarzenia, a emocje związane z dogrywką z pewnością sprawiły, że nawet neutralni widzowie się nie zawiedli. Do kolejnego sezonu NFL zostało jeszcze wiele miesięcy, ale zakłady sportowe dotyczące ligi, w tym rozpoczynającego się draftu, są już dostępne na stronie i w aplikacji forBET. Chociaż football amerykański prawdopodobnie w Europie nigdy nie przebije swoją popularnością piłki nożnej i kilku innych dyscyplin, na Starym Kontynencie ma swoich fanów wśród kibiców sportu i uczestników zakładów.